Dowcipy

Szuka pretekstu. - Zupa ! - wydaje polecenie. W tym samym momencie na stole pojawia sie talerz goracej, pachnacej zupy. - Drugie danie ! W tym samym momencie na stol podane zostaje dowcipy drugie danie meza. Ten jest wsciekly, ze zona mu utrudnia. - Pod stol ! Potulna zona wskakuje pod stol. - Szczekaj! - Hau, hau - odzywa sie z pod stolu zona. - Na swojego szczekasz...!!! Maz wyjechal na delegacje i zona zaprosila do domu kochanka.

wizaż

"Tatusiu, co robisz ?" - pyta Jasio. "Ehm.. nooo... mamusia chciala miec bobaska..." - mowi tatus. Na to Jas kladzie sie obok mamusi i mowi: " no to ja chce rowerek !" Na lekcji nauczycielka pyta sie dzieci kim chcialyby zostac w przyszlosci. Padaja rozne zawody : stolarz, lekarz, rzezbiarz, nauczyciel, itp.Gdy padlo na Jasia, powiedzial tak: - chcialbym zosta specjalista od dewiacji seksualnych. Pani troche sie speszyla, ale chwile potem mowi do Jasia: - no to w takim razie powiedz nam Jasiu co to znaczy. Jasio zastanawia sie, mysli gleboko i zaraz potem mowi: - Ja to pani wytlumacze na przykladzie: tam oto na przystanku PKS stoja trzy kobiety i jedza lody: jedna gryzie, druga ssie, trzecia lize loda.Niech pani powie, ktora z nich jest mezatka ?Pani po glebszym zastanowieniu powiedziala, ze ta, ktora ssie. Na to Jasio : - Nieprawda, bo ta, ktora gryzie, bo ma obraczke. A to o czym pani mowi to sa wlasnie dewiacje seksualne. Pani polecila dzieciom napisanie zdan, w ktorych wyraz "pieknie" wystepowalby raz, dwa lub trzy razy.

Według moich obliczeń, torpeda ta trafi nas za piec minut. Zejdźcie do załogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku." Bosman nie dyskutując czym prędzej ruszył w głąb parowca by wykonać rozkaz. Ale ze był osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym chłop jak niedźwiedź postanowił obrócić całą sprawę w żart. Wszedł do pomieszczeń załogi, zebrał marynarzy i rzecze: " Widzicie chłopcy ten stołek tutaj? Ja zaraz pierdolnę w niego członkiem to cały statek w drobiazgi pójdzie." Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wręcz sile bosmana, tym razem wybuchnęli śmiechem, kiwając głowami z niedowierzaniem. Rozeźlił się bosman okrutnie i jak nie wrzaśnie: " to się załóżcie, gnojki jedne jak żeście tacy pewni, a w międzyczasie zakładać kamizelki ratunkowe." Rozweseleni marynarze zaczęli zbierać pule zakładu, zakładając przy okazji kapoki. wykrawanie pudełek wykrawanie kartonów Ormianka okropna spokojnie krzyczy smaczne przekonania.

Zobacz również

Podobne

Podobne